sobota, 28 marca 2020

W cieniu koronawirusa (2)

Uspokajam - wszyscy zdrowi..

Pojawiło się jednak zagrożenie - współpracownicy naszych bliskich zostali zarażeni. Poddano więc kwarantannie naszych bliskich na 14 dni, pomimo że wykonane testy na koronawirusa wyszły negatywnie.
Mąż dowozi im więc zapasy pod bramę.

A my z synkiem nadal w domu i na balkonie.




piątek, 20 marca 2020

W cieniu koronawirusa...

Wieści z frontu.
Wszyscy zdrowi a to najważniejsze.

Siedzę w domu z synkiem i nie wychodzę na dwór. Tylko na balkon.
Mąż pracuje, wyprowadza psa i ewentualnie uzupełnia nasze zapasy.
Nie odwiedzamy bliskich, ale jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym.

Jednego dnia wyskoczyliśmy do lasu żeby towarzystwo trochę pobiegało. Ludzi widzieliśmy pojedynczych. Czyli bezpiecznie.

Czytamy dużo, oglądamy bajki, bawimy się klockami, siejemy kwiatki na balkonie...
Jakoś wytrzymamy.






poniedziałek, 9 marca 2020

Migawki z życia codziennego

Zapytałam synka czy nie uważa, że jest ciemno. Wstał i zapalił światło.
Czyli nie trzeba mu wydawać poleceń wprost. Sam wyciąga wnioski. :-)

***

Z uporem maniaka chce się dzielić jedzeniem. Wpycha różne rzeczy do buzi nam, ale też kotu i psu. Mówi przy tym: "Aaaaa" żebyśmy szeroko otwierali buzie...

***

Zapytałam:
- Czy śmierdzi ci stopa? Może trzeba umyć?
Wziął stopę przyciągnął do nosa i zaczął wąchać... ;-)

***

Rano zwykle budzi się przede mną. Ale nie budzi mnie od razu. Zwykle sobie znajduje zajęcie na jakieś pół godziny. Czasami przynosi zabawki do sypialni. Czasami przynosi buty i sobie po cichu przymierza. Dziś przyniósł garść książek i czytał sobie po cichu po swojemu - pokazywał obrazki, coś tam mruczał i gestykulował...

***

Przyjechał swoją zabawko-śmieciarką do salonu. Mówię mu, że chyba zgubił kosz. Wstał i poszedł do swojego pokoju. Szukał, szukał, aż w końcu znalazł i przyniósł mi brakujący element śmieciarki.


środa, 4 marca 2020

20 miesięcy

Pora na podsumowanie. Jak się jest z dzieckiem całymi dniami to się wydaje że każdy dzień jest taki sam. Ale jak tak się człowiek zastanowi raz w miesiącu nad postępami dziecka, to faktycznie coś się zmienia.

Noce są raz lepsze raz gorsze. Ostatnio synek jak się obudzi to nie daje się odprowadzić do pokoju i domaga się spania z nami. Czasem tylko się udaje przespać całą noc u siebie w łóżeczku.

Mamy etap buntu na jedzenie. Są dni, że młody pije tylko mleko przez cały dzień i zagryza sobie czasem makaronem. A w inne dni je normalnie (tzn. nie jakoś dużo, ale przynajmniej regularnie). Kupiłam witaminki żeby mu przez ten bunt czegoś nie zabrakło w diecie.
Nie wiem o co chodzi - może zęby?

Uzupełniamy ostatnie szczepienia na tym etapie, według kalendarza szczepień. Potem dopiero chyba w wieku 5 lat będą jakieś.

Porusza się biegiem. Wszystko go interesuje. Rozumie co się przy nim mówi (na przykład ostatnio rozmawiałam z mamą o wąchaniu kwiatków i w tym momencie synek zaczął intensywnie pociągać nosem).
Sam włącza i wyłącza światło w pokoju. Wystarczy poprosić.
Potrafi zdjąć z siebie buty, spodnie, kurtkę i inne ubrania. Nie potrafi rozpiąć bodziaka.
Regularnie też ćwiczy zakładanie butów i skarpetek ale póki o z kiepskim skutkiem.

Gada dużo po swojemu. Z naszych słów używa "auau" do pieska i "miaa" do kotka.

Pomaga przy pracach domowych - odkurzanie, mycie podłóg, gotowanie (miesza łyżką i podaje pokrywki)...

Czyli w porównaniu do poprzedniego miesiąca jest podobnie. Plus bunt.




niedziela, 1 marca 2020

Jakie dzieci czekają?

Od pewnego czasu jestem obserwatorem grupy FB, w której poszukiwani są rodzice dla dzieci "trudniejszych".
Bo to nie jest tak że dzieci do adopcji nie ma. Są, i to bardzo dużo.
Jednak większość przyszłych rodziców adopcyjnych wyobraża sobie swoje dziecko jako malutkie, pachnące, całkowicie zdrowe bobo...
A takich idealnych bobasów jest naprawdę malutko.

Jakie dzieci ostatnim czasie pojawiły się na grupie?
- dzieci powyżej 7 lat, często z rodzeństwem, zdrowe...
- rodzeństwa 2 szt., 3 szt. a nawet raz pojawiło się rodzeństwo 4 szt., zdrowe...
- dzieci mniejsze, ale z chorobami - zespół Downa, FAS, upośledzenie umysłowe lekkie, dzieci z problemami OUN...
- dzieci po doświadczeniu przemocy (wymagające pomocy psychologicznej)...
- pojedyncze małe dzieci z poważnymi chorobami, nie rokujące, ale potrzebujące rodziców na już, żeby ich krótkie życie było choć trochę szczęśliwsze...

Wpis ten zamieszczam po to, aby przyszli RA się zastanowili jeszcze raz - na jakie dziecko/ dzieci czekają.
Powyższe przykłady wzięłam z ostatniego miesiąca. To są dzieci gotowe do adopcji na już. Nie trzeba czekać miesiącami na zdrowego bobasa. Można otworzyć serce i zostać rodzicem dużo szybciej.


wtorek, 18 lutego 2020

Strach

Zachorowałam na grypę. Niby nic, no bo to przecież nie pierwszy raz, nie ja jedna i w ogóle. Ale jednak...
Chorobę przechodziłam ciężko, długo jeszcze pewnie nie będę w pełni zdrowa i muszę uważać.
Pojawił się strach.
Bo przecież różnie może być. Organizm może któregoś razu nie wytrzymać kolejnej doby z 40-stopniową gorączką. Atak kaszlu, może okazać się silniejszy...

I co wtedy z nim? Z naszym małym synkiem? Kto mu wtedy pokaże świat? Kto przytuli, gdy będzie mu źle?

Muszę być zdrowa. Dla niego.


sobota, 15 lutego 2020

Migawki z życia codziennego

Opróżnialiśmy razem zmywarkę. Synek znalazł końcówkę od blendera. Wziął do szafki gdzie jest reszta blendera i zmontował w całość. :-)
...

Pralka wyprała, czas wyjąć pranie. Synek wziął miskę i zaczął do niej przekładać rzeczy z pralki. Uklepywał przy tym wszystko w misce w charakterystyczny sposób (ja tak zawsze robię i robi tak samo). Na koniec zajrzał do bębna pralki i zakręcił, żeby sprawdzić czy już wszystko.
Miski z praniem nie dał rady podnieść, ale to kwestia czasu.
Po rozwieszeniu prania przeze mnie bierze pustą miskę i zanosi do łazienki na miejsce.
...

Często przymierza nasze buty, czapki itp.
...

I nadal faza na czytanie więc non stop dokupujemy nowe książeczki. Są już wszędzie w całym domu.