sobota, 8 czerwca 2019

11 miesięcy

Czas na raport.
O rozwoju już pisałam ostatnio. Ruchowo bardzo fajnie. Synek się kręci, wierci i wszędzie go pełno. Raczkowanie opanował do perfekcji. Czasami wstaje przy meblach ale jeszcze nie ruszył z miejsca. Póki co mamy napęd 4x4 i niech tak zostanie. Jest szansa że będzie mniej kontuzji. Hehe...
Zębów mamy 6 i chwilowo cisza w eterze. Przynajmniej z tym mamy spokój.

Synek generuje mnóstwo brudu i bałaganu. Nauczyłam się przymykać oko na bajzel, bo bym chyba oszalała. Korzystam z tego że mamy upał i synek praktycznie cały czas po domu lata w samej pieluszce. Mniej prania.
Podjęliśmy próbę przeprowadzki z wanienki do łazienki. O ile pierwsze spotkanie z brodzikiem w łazience przebiegło sprawnie, o tyle każda kolejna kąpiel jest okupiona krzykiem. Czyli jeszcze nie czas. Wracamy do wanienki.

Byłam już kilka razy w pracy. Mąż w tym czasie opiekował się synkiem. Bidulek (mój mąż) jest taaaaki zmęczony po 4 godzinach z synem... Drzemki i posiłki z tatusiem nie są fajne. Mamusia do tego potrzebna. Ale za to tata zabiera na długie spacery. Czyli też dobrze. Ale rozstanie ze mną przebiega bezboleśnie. Bez płaczu.
Niedługo pojawią się u mnie w pracy poranne dyżury więc synek będzie odwiedzać żłobek razem ze mną. Na razie był raz na pół godzinki (jak poszłam podpisać papiery). Został beze mnie i nie płakał. Akurat dzieci coś tam śpiewały i pokazywały i było to takie ciekawe, że nie zauważył, że mnie nie ma obok. Nawet jak żłobkowa ciocia wzięła go na ręce to nie krzyczał.
Za to jak wrócił do domu to padł z wrażenia i spał 2 godzinki. :-)

Mowa nadal bez rewelacji. Albo mamamama, nianianiania albo w ogóle cisza. Małomówny typ.




1 komentarz:

  1. Jak zacznie gadać to jeszcze zatęsknisz za ciszą :p
    Fajnie wyszło z tym żłobkiem, bo będzie miał kontakt z rówieśnikami, a Ty nie będziesz się martwić, że go zostswiasz..

    Patent z basenem super :D szkoda, że my nie mamy balkonu..

    OdpowiedzUsuń