środa, 9 października 2019

15 miesięcy

Syn za chwilę kończy piętnastkę. Czy wiele się zmieniło w ostatnim miesiącu?

MOWA
Właściwie bez zmian. Tzn. gada dużo po swojemu, nawet nieraz się kłóci, jak mu czegoś zabraniać. Ale naszych wyrazów jeszcze nie używa.

RUCH
Nie chodzi samodzielnie, ale chętnie bierze kogoś za rękę i prowadzi. Wtedy bez problemu idzie. Trzymając kogoś za rękę czuje się pewniej.
Jego ciekawość nie zna granic i doprowadza mnie do zawału milion razy na dobę. To jest ten moment, kiedy niezbędne w domu stały się zaślepki do kontaktów oraz blokady na szafki.
Ciągle się po czymś wspina, kręci się i  ciągle upada. Nie jestem w stanie go upilnować, żeby uniknąć tych upadków.
Dziś po raz kolejny przewrócił wieszak z praniem i przy okazji stłukł doniczkę. Zanim ogarnęłam pobojowisko to młody uświniony ziemią już wskoczył na łóżko w sypialni. I generalnie tak jest cały czas. Więc o porządku w domu mogę zapomnieć.
Na szczęście raz dziennie dziecko śpi około 2 godzin - to jest ten moment, kiedy mogę wypić gorącą kawę i na spokojnie zrobić obiad.
Syn jest baaardzo żywiołowy i bardzo silny. Na pewno trzeba będzie w przyszłości pomyśleć o jakichś zajęciach, żeby tą siłę i energię wykorzystać. Zwłaszcza siłę rąk. Może jakiś tenis czy wiosła? Hmm...

W nocy z reguły nie mamy już pobudek. Czasami tylko coś się przyśni, albo chce się pić jak jest za ciepło. W ogóle syn jest zimnolubny - kołdra i kocyk jest be. Pajacyk na noc też musi być niezbyt gruby.





Przydatne gadżety na tym etapie:
- bramka przy schodach (jeśli jeszcze się nie zaopatrzyliście na etapie raczkowania)
- zaślepki na kontakty oraz blokady na szafki
- jeśli ktoś ma możliwość to sprzęt AGD (pralka, zmywarka itp.) posiadający funkcję blokady antydzieciowej
- nietłukące talerze (syn ostatnio zbił Arcoroca, więc chyba trzeba zainwestować w plastik po prostu)
- tabletki na uspokojenie (serio mówię) albo chociaż melisa do picia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz