piątek, 20 marca 2020

W cieniu koronawirusa...

Wieści z frontu.
Wszyscy zdrowi a to najważniejsze.

Siedzę w domu z synkiem i nie wychodzę na dwór. Tylko na balkon.
Mąż pracuje, wyprowadza psa i ewentualnie uzupełnia nasze zapasy.
Nie odwiedzamy bliskich, ale jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym.

Jednego dnia wyskoczyliśmy do lasu żeby towarzystwo trochę pobiegało. Ludzi widzieliśmy pojedynczych. Czyli bezpiecznie.

Czytamy dużo, oglądamy bajki, bawimy się klockami, siejemy kwiatki na balkonie...
Jakoś wytrzymamy.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz